BALLADA O BRYGU


aea	Przypłynął statek do Bordeaux 
Cda	I korców zboża przywiózł sto 
aG	Kapitan był tam chłop na schwał 
CE	Na dziobie brygu sobie stał
d aeaE	O la la, o la la - na dziobie brygu sobie stał. 

aea	Trzy mieszczki przyszły pytać go, 
Cda	Po ile sprzeda zboże to 
aG	 "Pozwólcie Panie na mój bryg, 
CE	A targu dobijemy w mig
d aeaE	O la la, o la la - a targu dobijemy w mig. 

aea	Skoczyła więc najmłodsza z trzech, 
Cda	Wtem w żagle zadął wiatru wiew
aG	I okręt zaczął fale pruć, 
CE	Żeglarzu ach zatrzymaj wróć!
d aeaE	O la la, o la la - żeglarzu ach zatrzymaj wróć. 

aea	Zatrzymaj, wróć, błagała wciąż, 
Cda	Burmistrzem wszakże jest mój mąż
aG	A choćby nawet królem był, 
CE	Całował będę Cię, co sił
d aeaE	O la la, o la la - całował będę Cię, co sił.